Zaciera się granica między rutynowymi ćwiczeniami wojskowymi a przygotowaniem do ataku
Chiny rozpoczęły 29 bm. największe w historii manewry wojskowe wokół Tajwanu i to z użyciem ostrej broni. Ma to pokazać zdolność Pekinu do odcięcia wyspy od zewnętrznego wsparcia w konflikcie, a zarazem jest kolejnym testem determinacji obrony niepodległości wyspy-państwa przez władze w Tajpej i jej sojusznika, USA.

Przedstawiciele rządu Tajwanu uznali manewry za „militarne zastraszanie” i zagrożenie dla pokoju, poinformowała agencja Reutersa. A Straż Wybrzeża Tajwanu wydała komunikat, że utworzono centrum reagowania, które ma monitorować aktywność chińskiego wojska. Zarazem Straż ta wysłała duże okręty do walki z chińskimi jednostkami straży przybrzeżnej i koordynuje działania z wojskiem „w celu zminimalizowania wpływu ćwiczeń na szlaki morskie i łowiska”.
To kolejne ćwiczenia armii ChRL w Cieśninie Tajwańskiej, na przemian z różnego rodzaju prowokacjami w tym rejonie z użyciem statków i łodzi. Uzmysławiają, że jest to jedno z zapalnych miejsc na świecie, grożących konfliktem zbrojnym, co spowoduje zakłócenia w globalnym handlu i żegludze na bliżej nieokreślony czas.
Analitycy twierdzą, że manewry armii chińskiej w Cieśninie Tajwańskiej coraz bardziej zacierają granicę między rutynowymi ćwiczeniami wojskowymi a tym, co mogłoby być przygotowaniem do ataku – strategią mającą na celu zapewnienie Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom minimalnego ostrzeżenia przed atakiem.
Formalny cel manewrów
Chińskie dowództwo Wschodniego Teatru Działań poinformowało, że ćwiczenia noszą nazwę „Misja Sprawiedliwości 2025”. Według planu, obejmują rozmieszczenie okrętów wojennych, samolotów, wojsk i artylerii, które mają na celu okrążenie wyspy, przeprowadzenie ostrzału z użyciem ostrej amunicji i symulowanych ataków na cele lądowe i morskie. Zaplanowano też przeprowadzenie ćwiczeń mających na celu blokadę głównych portów Tajwanu.
Ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji były kontynuowane we wtorek w rekordowych siedmiu strefach wyznaczonych przez Chińską Administrację Bezpieczeństwa Morskiego, co czyni je największymi jak dotąd manewrami pod względem całkowitego zasięgu i na obszarach bliższych Tajwanowi niż poprzednie.
Chińskie wojsko opublikowało również film przedstawiający atak zautomatyzowanych robotów humanoidalnych, psów-robotów i mikrodronów na wyspę – futurystyczną technologię, jakiej Chiny nigdy wcześniej nie prezentowały.
Odpowiedź
Są to szóste w kolejności chińskie manewry wojenne w Cieśninie Tajwańskiej od 2022 roku, po wizycie ówczesnej przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na demokratycznie zarządzanej wyspie, stwierdza Reuters. Są następstwem „silniejszej retoryki promującej roszczenia terytorialne Pekinu w odpowiedzi na sugestię japońskiej premier Sanae Takaichi, że hipotetyczny atak Chin na Tajwan mógłby wywołać reakcję militarną Tokio”.
Cytowana agencja wskazuje też, że ćwiczenia armii ChRL rozpoczęły się 11 dni po tym, jak Stany Zjednoczone ogłosiły sprzedaż broni Tajwanowi o wartości 11,1 mld dolarów, co jest największym w historii pakietem uzbrojenia dla tego republikańskiego państwa. Wywołało to protest chińskiego ministerstwa obrony i ostrzeżenie, że wojsko w odpowiedzi „podejmie zdecydowane działania”. Fu Zhengyuan, badacz z Akademii Nauk Wojskowych Chińskiej Armii, powiedział mediom państwowym, że ćwiczenia uzasadniono obawami o rosnącą interoperacyjność tajwańskich i amerykańskich systemów bojowych, co jego zdaniem zwiększa ryzyko bezpośredniego starcia między dwoma supermocarstwami.
Ministerstwo Obrony Tajwanu opublikowało na Facebooku film prezentujący różne rodzaje uzbrojenia, w tym amerykańskie systemy rakietowe HIMARS –mobilny system artyleryjski o zasięgu około 300 km, który w razie konfliktu mógłby trafić w cele przybrzeżne w południowej prowincji Chin Fujian, po drugiej stronie Cieśniny Tajwańskiej. „Nasze siły zbrojne działają zgodnie z zasadą przygotowania się na najgorsze i muszą brać pod uwagę każdy możliwy scenariusz” – powiedział we wtorek dziennikarzom Hsieh Jih-sheng, zastępca szefa sztabu generalnego ds. wywiadu w tajwańskim ministerstwie obrony.
Kontekst
Należy przypomnieć, że było już wiele poważnych kryzysów w Cieśninie Tajwańskiej, a pierwszy nastąpił w 1955 r., gdy Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza dokonała udanej inwazji na wyspę Yijiangshan, znajdującą się pod kontrolą Kuomintangu, ówczesnego rządu w Tajpei. Presja na „zjednoczenie” Tajwanu z Chinami zwiększyła się wraz z umocnieniem gospodarczym ChRL i pod nowym przywództwem prezydenta Xi Jinpinga. Traktuje tę integrację jako „historyczną konieczność i priorytet”, nie wykluczając użycia siły, choć – jak dotąd – stosuje też naciski gospodarcze i militarne.
Tajwan odrzuca roszczenia Pekinu twierdząc, że tylko jego mieszkańcy mogą decydować o przyszłości wyspy. A ci, pomimo silnych związków rodzinnych i biznesowych z Chinami kontynentalnymi, w większości nie chcą znaleźć się pod władzą partii komunistycznej. Przypomnijmy też, że Polska – podobnie jak większość krajów – uznaje „politykę jednych Chin” i nie utrzymuje oficjalnych stosunków dyplomatycznych z Tajwanem.


























