Gdańsk nadal liderem w UE wzrostu przeładunków towarów w kontenerach
Trzeci kwartał przyniósł lekkie ożywienie przeładunków towarów w kontenerach wśród 15-tu największych portów w Unii Europejskiej. Doświadczyło je jednak mniej z nich (bo 11) niż po pierwszym półroczu (13). Są też dwa wyjątki, w postaci dwucyfrowych wzrostów obrotów towarów – porty Gdańsk i Bremerhafen.

Takie są skutki m.in. zmiany sojuszy armatorów, więcej (lub mniej) oferowanych przez nich stałych połączeń oraz zmiany tradycyjnych łańcuchów dostaw, jako konsekwencja wojny celnej rozpoczętej przez Biały Dom. W efekcie zapowiada się, że w grupie TOP-15 unijnych portów kontenerowych cały rok 2025 będzie miał mniejszą dynamikę przeładunków niż w 2024 r., który cechował się silnym odbiciem po słabym 2023 r.
Liderzy wzrostu
Pod względem tempa wzrostu po trzech pierwszych kwartałach br., w zestawieniu TOP-15 prowadzi Gdańsk z wynikiem 21,7 proc. rdr, napędzanym głównie przez uruchomienie trzeciego terminalu w Baltic Hub i większą liczbą połączeń, szczególnie short sea. Dwucyfrową dynamikę wzrostu (10 proc.) po dziewięciu miesiącach br. osiągnął port Bremerhaven. Można zakładać, ze w końcu roku awansuje on w rankingu z siódmego miejsca zajmowanego w 2024 r. na piąte.
W czołówce wyróżnia się też port Hamburg, odnotowując solidny wzrost o 8,4 proc rdr, znacznie wyprzedzając pod tym względem Rotterdam (3 proc.) i Antwerpię-Brugię (1,6 proc.). Odrodzenie Hamburganastąpiło po latach skromnych wyników, a sukces ten przypisuje się zwiększonej liczbie zawinięć do jego terminali, jako wynik nowej struktury aliansów armatorów (w szczególności operowaniu Gemini) oraz wejścia nowych zagranicznych operatorów terminali. Dane po trzech pierwszych kwartałach sugerują odrodzenie niemieckiego systemu portowego, ponieważ również Wilhelmshaven obsłużył ponad 1 milion TEU, a spory wzrost zanotował też Bremerhaven.
Porty „na minusie”
Kilka największych portów kontenerowych Morza Śródziemnego mają trudności z utrzymaniem wyjątkowej dynamiki, jaką uzyskały w 2024 r. O ile wówczas były beneficjentami zmiany tras statków, spowodowanej kryzysem na Morzu Czerwonym, to w tym roku – po jego „oswojeniu” – tamte wyniki w tym roku nie dla nich do powtórzenia. Przykładami skrajnymi są porty: Barcelona, która w ub.r. osiągnęła rekordową dynamikę 18,5 proc. przeładunków, a po trzech kwartałach br. mniejsze o 5,1 proc. rdr oraz Sines, odpowiednio 16 proc. i minus 5,5.
Nadal nie może się odnaleźć port w Pireusie (-2,4 proc.), mimo silnych powiązań z chińskim operatorem Cosco. Walencja odnotowała niewielki wzrost o 3,7%, podczas gdy Algeciras i Barcelona odnotowały spadki wolumenu TEU. Sines w Portugalii również odnotował spadek w porównaniu z rekordowymi wynikami z 2024 r.
Porty z mniejszymi obrotami
Porty Genui (także: (Savona, Vado Ligure)poprawiły w tym roku w pierwszych dziewięciu miesiącach tempo przeładunków z 2,9 proc. w 2024 r. do 5,4 proc. Francuskie porty HAROPA i Marsylia odnotowały znacznie niższy wzrost w porównaniu z ich silnymi wynikami z 2024 r., skutkiem czego pozycja Marsylii na liście TOP-15 za cały 2052 r. jest zagrożone – prawdopodobnie na rzecz rosnących przeładunków portu Las Palmas (na Wyspach Kanaryjskich), który po trzech kwartałach wykazał obroty bliskie 1 mln TEU i dynamikę 15,7 proc.
Przewiduje się, że kilka portów UE spoza obecnej pierwszej piętnastki przeładuje w całym w 2025 r. ponad 1 mln TEU, w tym szacowane są takie wyniki dla: Wilhelmshaven, La Spezia, portu Koper, Kłajpeda, Gdynia i Konstanca.

TOP-15 portów kontenerowych w UE po trzecim kwartale 2025 r.
Źródło: PortEconomics, obliczenia własne
/* dane po I półroczu 2025; /** średnia dla 15-tu portów; /*** średnia dla 14-tu portów


























