Niemieccy armatorzy i związki zawodowe zawarli porozumienie płacowe
Niemieccy armatorzy zawarli z związkami zawodowymi działającymi w branży morskiej zbiorowy układ pracy na kolejne 30 miesięcy. Sukces negocjacji płacowych sprawił, że zniknęło ryzyko kolejnego strajku w niemieckiej logistyce.

Nowy układ zbiorowy zawarło Stowarzyszenie Niemieckich Właścicieli Statków (VDR) i związek zawodowy ver.di. Porozumienie dotyczy statków pływających pod niemiecką w służbie takich operatorów jak Hapag-Lloyd, Firplay, TT-Line, Blet czy Hamburg pilots i obejmie tysiące marynarzy. Od 1 stycznia 2026 r. otrzymają oni podwyżkę wynagrodzenia bazowego o 3%. a od początku kolejnego roku o 2,8%.
„Udało nam się wywalczyć realny wzrost płac dla marynarzy. To bardzo dobry wynik. Jednak nasz cel, jakim było również zrekompensowanie realnych strat płacowych w ostatnich latach, nie został osiągnięty w tej rundzie negocjacji” – powiedział w czwartek André Scheer, negocjator ver.di.
Związkowcy pierwotnie domagali się 9,5% podwyżki w ciągu kolejnych 12 miesięcy, argumentując to spadkiem płac realnych z powodu inflacji. Pracodawcy proponowali podwyżki o 2,1 i 2% w następnych latach, co związkowcy określili jako „prowokację” i w poprzednich tygodniach przeprowadzili pikiety pod siedzibami firm zrzeszonymi w VDR. Dzięki zawarciu porozumienia ryzyko ewentualnego strajku zostało oddalone. Umowa nie obejmie statków należących do niemieckich armatorów zarejestrowanych pod banderami innych krajów.
W ostatnich latach w branży logistycznej w Niemczech miało miejsce kilka strajków, które zakłóciły łańcuchy dostaw nie tylko w tym kraju ale też ramach międzynarodowych przewozów intermodalnych. W marcu br. strajkowali pracownicy portu w Hamburgu. W ubr. miały miejsce duże strajki na kolei i w lotniskach.
Czytaj także: Niemcy: strajk na kolei może być najkosztowniejszy w historii


























