Moce przewozowe kontenerowców wzrosły w tym roku o ok. 7,6 proc.
Szlak handlowy Europa – Daleki Wschód nadal odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu globalnych trendów żeglugi kontenerowej, jaką przejął wiosną tego roku z powodu wojen handlowych i nowej polityki celnej USA. Tam też operuje gros największych kontenerowców. Szlak pacyficzny przyciąga z kolei większość mocy przewozowej, a silnie urosło też znaczenie połączeń z portami Ameryki Łacińskiej. Rozkład statków i połączeń nadal się zmienia. Największa będzie związana z udrożnieniem dla swobodnej żeglugi szlaku z Azji do Europy przez Kanał Sueski.

Na świecie operuje obecnie 7475 kontenerowców (dane firmy analitycznej Alphaliner z 4 bm.). W porównaniu z ub.r. przybyło ich 321, co oznacza wzrost o 4,5 proc. Znacznie większa była dynamika przyrostu mocy przewozowych globalnej floty kontenerowej – wzrosła o 7,6 proc. rdr, osiągając zdolności przewozu towarów w 33,1 mln kontenerach 20-sto stopowych (TEU).
Prawie jedna trzecia dodanej mocy przewozowej została przydzielona korytarzowi Daleki Wschód – Europa, a pojemność statków na tej trasie wzrosła o ok. 10 proc. rdr. Alphaliner przypisuje znaczną część tego wzrostu trwającemu kryzysowi na Morzu Czerwonym, który wymusza kierowanie statków w połączeniach Azja – Europa wokół Przylądka Dobrej Nadziei.
W układzie regionalnym, w ciągu tygodnia nadal jednak największe moce przewozowe (sloty) dostępne w ciągu tygodnia są na trasie transpacyficznej (551,2 tys. TEU), przed trasą Azja – Europa (498,3 tys. TEU) i transatlantycką (176,4 tys. TEU). Jest to pochodna nieco innego rozkładu usług – na szlaku handlowym Azja – Europa operuje gros (ok. 95 proc.) dużych kontenerowców (ponad 15 tys. TEU), podczas gdy na szlaku trans pacyficznym mniejsze jednostki, dające włącznie większą pojemność. W I półroczu najwyższy wzrost procentowy odnotowały trasy do/z Ameryki Łacińskiej (+15,6 proc. rdr), bowiem dodano tam nowe połączenia lub statki o dodatkowej pojemności ok. 610 tys. TEU.
Zapowiadane zmiany tras
W związku z przerwą w stosowaniu przemocy w regionie Morza Czerwonego, istnieje szansa wznowienia swobodnej żeglugi także Kanałem Sueskim. Najwięksi armatorzy kontenerowi nie chcą podać konkretnej daty powrotu na ten szlak. Z jednym wyjątkiem. Francuska grupa CMA CGM poinformowała właśnie spedytorów z Europy, że podwoi swojemożliwości tranzytu przez Kanał Sueski, czyli w przewozach powrotnych (backhaul) z Europy. Ten przewoźnik jako jedyny z grupy 10 największych korzysta bez przerwy, choć w ograniczonym zakresie, z tego najkrótszego szlaku, pomimo groźby ataków Huti.
Z kolei numer jeden na rynku – MSC „z przyjemnością ogłasza, że wzmocni swoją ofertę transatlantycką nowym połączeniem z północnej Hiszpanii do Kanady, o nazwie Canada Express Service”, podano w komunikacie. Według przekazu zarządu, nowe połączenie zaprojektowano z myślą o „zapewnieniu niezrównanego czasu tranzytu oraz zagwarantowaniu przestrzeni i sprzętu na wszystkich rejsach”. Nowa usługa MSC jest „idealnym rozwiązaniem dla eksporterów z północnej Hiszpanii, którzy chcą rozszerzyć swoją działalność i relacje handlowe z rynkiem kanadyjskim”.
W pierwszy rejs MSC Yang R wyruszy 22 grudnia z portu Vigo, zawijając do: Malagi – Sines – Vigo – Gijon – Bilbao – Felixstowe – Antwerpii – Hawru – Montrealu i Halifaksu, a w drodze powrotnej do Malagi i Sines.



























