Partnerzy portalu

slideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslide

„Chiński szok 2.0” – europejski przemysł straci, ale czy logistyka zyska? 

Tagi: Chiny, eksport, import, UE, USA,

Wstępne oznaki rozejmu w napięciach handlowych między USA a Chinami dały nadzieję, że okres niepewności i zmienności w globalnym handlu się skończy, a rozpocznie się bardziej normalny okres. Niestety, napięcia w światowym handlu pozostaną i mogą raczej ponownie się nasilić. A jedną z konsekwencji będzie zwiększona chińska konkurencja w Europie i na rynkach trzecich. Trend, którego przedsmak przemysł unijny doznał wraz z pandemią Covid-19, ocenia ING Think w analizie „Rising trade tensions unveil Europe’s China shock 2.0.”.

fot. Pixabay

Chociaż silniejsza chińska konkurencja może potencjalnie ograniczyć inflację (bo oferuje tańsze towary) i przyspieszyć wzrost PKB w strefie euro, natomiast z dużym prawdopodobieństwem pogłębi problemy kluczowych branż przemysłowych. Skupiając się na potencjalnych problemach gospodarek z silnym eksportem produktów przemysłowych, autorzy analizy nie oceniają, jak ta sytuacja wpłynie na działalność logistyki unijnej. W naszej ocenie można zakładać, że pod wieloma względami w krótkim okresie zyska na tych zmianach. Ale nie można wykluczyć, że także w tym sektorze będzie rosnąć uzależnienie od Chin. 

Problem

Istotnym powodem przyspieszenia eksportu do Europy jest nadwyżka mocy produkcyjnych w chińskim przemyśle, będąca następstwem dużych inwestycji krajów zachodnich w moce produkcyjne w kluczowych branżach, a z czasem także rodzimego kapitału chińskiego. Nowym czynnikiem, pogłębiającym pierwszy jest natomiast to, że w związku ze zmniejszaniem przez Stany Zjednoczone zależności importowej od Chin, osłabieniem rynku krajowego i niezdolnością rynków wschodzących do wchłonięcia nadwyżki podaży, to w Europie rośnie ryzyko kolejnego szoku chińskiego – czyli zwiększenia importu. Zarazem także Stany Zjednoczone będą bardziej skoncentrowane na rynku europejskim. 

Impuls eksportowy

Impulsem do ekspansji eksportowej Chin było jej przystąpienie doŚwiatowej Organizacji Handlu w 2001 r. Po kilku latach realizacji tej polityki (wzmocnionej strategią Pekinu „Chiny 2025”), w Stanach Zjednoczonych zjawisko to nazwano „szokiem chińskim” (po publikacji artykułu Davida Autora).  Wykazano, że przystąpienie Chin do WTO negatywnie wpłynęło na amerykańską produkcję w niektórych sektorach i doprowadziło do utraty miejsc pracy na rynku lokalnym. Wskaźnik ten ustabilizował się w latach 2010 – 2019, ale od tego czasu zaczął ponownie rosnąć, stwierdza ING. 

Drugi szok chiński w Europie

W pierwszej dekadzie tego stulecia Europa korzystała w tanich chińskich towarów. Nie tylko tam wiele branż przenosiło produkcję przemysłową. Tańsze wyroby chińskie przyczyniły się do wzrostu konkurencji na europejskim rynku wewnętrznym. W szczególności niemieckie firmy przemysłowe odniosły ogromne korzyści ze stale rosnącego rynku chińskiego. „Ten pozytywny szok chiński pomógł również Niemcom w łagodzeniu reform krajowych w latach 2000”, uważają autorzy analizy.

Jednak od początku lat dwudziestych czynnik chiński przekształcił się w „szok chiński 2.0”. W rzeczywistości, decydenci europejscy nie zauważyli lub nie docenili „Strategii gospodarczej 2025” chińskiego rządu. Jej skutki Europa doznała już w okresie covid, wzmożonym napływem towarów (na czym zyskała logistyka, przyp. autor), ale od tego czasu wzrosło uzależnienie Europy od dostaw produktów i surowców, czego przykładem są metale ziem rzadkich. 

„Europa niewątpliwie stoi w obliczu drugiego „szoku chińskiego” – tyle że tym razem jest on w dużej mierze negatywny (…) co odczują kluczowe sektory gospodarki w obliczu bolesnej konkurencji. I chociaż może to ostatecznie położyć podwaliny pod ruch w kierunku jeszcze bardziej produktywnej działalności gospodarczej, geopolityczne względy dotyczące strategicznej autonomii zaczynają odgrywać coraz ważniejszą rolę w tej dyskusji”, stwierdzają autorzy analizy.

Utrata rynków zbytu

ING podkreśla też, że różnica między „szokiem chińskim” dla USA a szokiem dla Europy polega na tym, że zarówno Europa, jak i Chiny są dużymi globalnymi eksporterami z ogromnymi nadwyżkami handlowymi. Ale to Europa głównie traci rynki zbytu na rzecz tańszych produktów chińskich, wspieranych korzystnymi kredytami kupieckimi. Udział Chin w całkowitym imporcie w większości największych gospodarek światowych wzrósł od końca 2019 r., podczas gdy udział UE w większości rynków nieznacznie spadł. 

Rok 2025 wskazuje na przyspieszenie konkurencyjności Chin w porównaniu z Europą. To także skutek polityki Donalda Trumpa, efektem czego jest osłabienie dolara amerykańskiego względem euro, a w ślad za tym dewaluacja renminbi. Wiele europejskich towarów importowanych z Chin jest często opłacanych w USD, co automatycznie zwiększa konkurencyjność chińskiego importu względem europejskiego. 

Od marca wyraźnie ukształtowała się tendencja, że wartość całkowitego europejskiego importu z Chin spadła (bo ceny importowe zmalały o ok. 15 proc.), podczas gdy wolumeny utrzymują się na tym samym poziomie. To korzystne dla zbijania inflacji w Europie, ale zabójcze dla rodzimego przemysłu wytwórczego. Co ciekawe, eksport z Europy do Chin gwałtownie wzrósł jedynie w przypadku napojów, tytoniu i paliw mineralnych. 

Kto straci najbardziej?

Presja eksportu Chin rośnie, ponieważ one same doświadczają dużej i rosnącej nadwyżki mocy produkcyjnych, przy słabym popycie wewnętrznym. W trzecim kwartale w takich sektorach chińskich, jak:  motoryzacja, górnictwo, przemysł chemiczny, maszyn i urządzeń elektrycznych, przemysł spożywczy, farmaceutyczny i minerałów niemetalicznych – wykorzystanie mocy produkcyjnych wyniosło mniej niż 75 proc.

Tam, gdzie gospodarki unijne mają silnie rozwinięte te sektory przemysłu, sytuacja ta grozi powiększeniem problemów. Chodzi przede wszystkim o Niemcy, największą gospodarkę w Europie. Tylko mimochodem można przypomnieć, że Niemcy są największym partnerem gospodarczym Polski. 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close