Białoruś zakazuje wjazdu polskich i litewskich samochodów ciężarowych
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko wydał dekret zakazujący wjazdu do tego kraju ciężarówek i ciągników siodłowych zarejestrowanych w Polsce i Litwie. Zakaz ma obowiązywać do 31 grudnia 2027 r.

Dekret jest reakcją na decyzje Polski i Litwy o zamknięciu granicy z Białorusią. Polska zamknęła granicę z Białorusią 12 września. 25 września otwarte zostało przejście w Terespolu, oraz kolejowe przejścia w Siemianówce i Kuźnicy, w których prowadzony jest tylko ruch towarowy. Litwa zamknęła granicę z Białorusią 29 października br.
– Jest to gospodarczy odwet na zamknięte granice. Nie możemy poddawać się terrorowi handlowemu ze strony kraju, któremu daleko do demokracji. Niestety konsekwencje dla naszych firm są duże i rządzący muszą być tego świadomi – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Decyzja Łukaszenki o zakazie wjazdu polskich i litewskich ciężarówek to kolejna odsłona sporu tego kraju z Europą. Zakaz uleży szczególnie w firmy z branży TSL działające w województwa podlaskim i lubelskim.
– Ta niepewność jest z nami i tutaj żadne działania strony rosyjskiej czy białoruskiej nie mogą nas paraliżować. Trasy przez Białoruś były częste w przypadku transportu drogowego, ale w budowaniu łańcucha dostaw nigdy nie można było traktować ich jako pewnika. Zachodniopomorski sektor TSL ma port, trasy intermodalne, poradzimy sobie. W zdecydowanie gorszej sytuacji są przewoźnicy i spedycja przy granicy z Białorusią – przyznaje Przemysław Hołowacz, dyrektor ds. rozwoju biznesu Grupy CSL.
Czytaj także: Granica z Białorusią zostanie otwarta. Premier podał datę





























