Cięcia Trumpa w rozwój OZE podważają wyścig gospodarczy USA z Chinami AI?
Prezydent Donald Trump, przewodząc w ograniczaniu inwestycji w energię odnawialną, może zaszkodzić realizacji innego priorytetu, wzmocnienia siły amerykańskiego przemysłu. Ale co gorsza, może spowolnić wyścig gospodarczy USA z Chinami, a już niemal na pewno - podważyć pozycję lidera Stanów w dziedzinie rozwoju sztucznej inteligencji (AI), pośrednio dając Chinom możliwość nadrabiania zaległości.

Takie opinie przekazują specjalistyczne portale amerykańskie, w tym np. The Maritime Executive czy American Journal of Transportation (ten ostatni powołując m.in. na dziennik „South China Morning Post” wydawany w Hongkongu).
Wprowadzenie
W cytowanych mediach podkreśla się m.in., że projekty offshore wymagają lat inwestycji, zanim przyniosą rezultaty, a stabilna i konsekwentna polityka jest niezbędna, aby utrzymać ten postęp i osiągnąć założone cele. Przykładem są Chiny, które ustanowiły nowypunkt odniesienia w transformacji na energię odnawialną, ograniczając dominującą rolę węgla. W kwietniu 2025 r. elektrownie wiatrowe i słoneczne generowały już 26 proc. energii elektrycznej, gdy przed dekadą zaledwie kilka procent.
Dodajmy, że niektórzy przywódcy – niekoniecznie z krajów rozwijających się - chętnie kopiują w kwestii ograniczania OZE system poglądów Donalda Trumpa, podobnie jak lansują pewne idee bez tworzenia spójnej ideologii. Smaczku dodają najnowsze dane, że od czasu powrotu Trumpa do Białego Domu rachunki za prąd w amerykańskich gospodarstwach domowych wzrosły o 10 proc.
Veto dla projektu Revolution Wind
W ubiegły piątek Biuro Zarządzania Energią Oceanów (BOEM) Departamentu Spraw Wewnętrznych USA nakazała duńskiej firmie Orsted wstrzymanie zaawansowanej (w ok. 80 proc.) budowy morskiej farmy wiatrowej w pobliżu Rhode Island i Connecticut, czyli realizacji projektu Revolution Wind. Media określają, że jest to najnowsza próba administracji Trumpa utrudnienie rozwoju energii odnawialnej w USA, ale nie jedyna.
W styczniu, już pierwszego dnia urzędowania, Donald Trump zawiesił dzierżawę nowych morskich farm wiatrowych do czasu przeprowadzenia oceny środowiskowej i ekonomicznej projektów. Wielokrotnie krytykował później energię wiatrową jako szkodliwą, zawodną i drogą. A w kwietniu administracja Trumpa nakazała firmie Equinor wstrzymanie budowy w pełni zatwierdzonej farmy wiatrowej. Nakaz, który wstrząsnął branżą, został jednak cofnięty w następnym miesiącu.
Projekt Revolution Wind o wartości 1,5 mld dolarów, który realizował Orsted, miał zostać ukończony w przyszłym roku. Miał dostarczać 704 MW morskiej energii wiatrowej, co wystarczyło by do zasilenia 350 tys. domów w Rhode Island i Connecticut. Wszystkie fundamenty na morzu zostały już zainstalowane, zamontowało 45 z 65 turbin wiatrowych.
Nakaz wstrzymania prac wynika z nieokreślonych obaw o bezpieczeństwo narodowe, wynikających z przeglądu przez administrację projektów morskich farm wiatrowych na wodach federalnych, wynika z listu podpisanego przez p.o. dyrektora BOEM - Matthew Giaconę. Biuro to dąży do „ochrony bezpieczeństwa narodowego USA i zapobiegania zakłóceniom w racjonalnym korzystaniu z wyłącznej strefy ekonomicznej, morza otwartego i mórz terytorialnych” – powiedział Giacona.
Zmiany decyzji w sprawie OZE sprawiają, że potencjalni inwestorzy będą unikać USA. Orsted, spółka z 50,1 proc. udziałem kapitału państwowego Danii, nie ma bezpośredniej drogi do generowania przychodów. Co więcej, na początku sierpnia zarząd zwrócił się do akcjonariuszy o 9,4 mld dolarów finansowania, aby sfinansować inny projekt - Sunrise Wind u wybrzeży Nowego Jorku, bo potencjalni partnerzy wycofali się z powodu niechęci Trumpa do energetyki wiatrowej.
OZE zaważy na wyścigu o prymat w AI?
Rozwój sztucznej inteligencji wymaga nowych, gigantycznych wręcz mocy energetycznych, a ich brak – może zadecydować, kto przejmie prymat w rozwoju i wdrożeniach AI: USA czy Chiny. Tymczasem według prognoz do 2030 r. zużycie energii elektrycznej w centrach danych świata wzrośnie ponad dwukrotnie, do około 945 TWh. Jest to nieco więcej niż obecne całkowite zużycie energii elektrycznej w Japonii. Głównym konsumentem tej nowej mocy będzie przemysł pracujący na rzecz sztucznej inteligencji, a w mniejszej - rosnące zapotrzebowania na usługi cyfrowe. Stany Zjednoczone odpowiadają za zdecydowanie największy udział w tym prognozowanym wzroście, przed Chinami.
„Prezydent Trump, przewodząc w ograniczaniu inwestycji w energię odnawialną, może, nieumyślnie, podważać pozycję lidera USA w dziedzinie AI i pomagać Chinom w nadrabianiu zaległości” – ocenia AJoT. Bowiem bez wzrostu sektora OZE w USA, lepsza technologia półprzewodników Nvidia H-20, które wspierają amerykańskich twórców sztucznej inteligencji, mogłaby zostać zniwelowana przez chińskie inwestycje w energię wiatrową i słoneczną, które zapewniają dodatkową produkcję energii, kompensując różnicę w chińskiej mocy obliczeniowej.
OZE w chińskim miksie energetycznym ma już 26 proc. udziału. W 2024 r. nowe moce słoneczne w Chinach przekroczyły łączną moc reszty świata, wzrastając ze 103 GW w 2022 r. do 333 GW (dane Power Technology). Dla porównania, energia odnawialna w USA ma tylko 9 proc. udziału w zużyciu (dane Departamentu Energii USA). Oczywiście, niektórzy amerykańscy producenci AI są skłonni współfinansować rozwój energetyki jądrowej dla własnych potrzeb. Ale energia z OZE tej samej mocy jest tańsza, co będzie miało przełożenie na koszty produktu. Smaczku dodaje informacje, że od czasu powrotu Trumpa do Białego Domu rachunki za prąd w gospodarstwach domowych wzrosły o 10 proc.
.





