Korzystanie przez statki krajów trzecich z portów Mariupol i Berdiańsk może grozić konfiskatą
Ukraińskie władze protestują przeciwko opublikowaniu przez Rosję nowej listy portów otwartych dla obcych statków, na której uwzględnia ona dwa porty nad Morzem Azowskim: Mariupol i Berdiańsk. Oba są okupowane przez siły rosyjskie od 2022 roku.

Ukraina domaga się też nałożenia przez Zachód sankcji na każdą firmę lub statek, który korzysta z któregokolwiek z tych portów „w celu wspierania działalności handlowej”. W przeszłości sądy europejskie uwzględniały skargi Ukrainy wobec statków przewożących ładunki handlowe z portów morskich Krymu, który Rosja anektowała w 2014 r.
Zabór
Przed rosyjską pełnoskalową inwazją na Ukrainę w lutym 2022 r. Mariupol był dziesiątym co do wielkości miastem na Ukrainie i drugim co do wielkości w regionie wschodnim. Był też kluczowym portem morskim z głębokowodnymi basenami, obsługującym handel metalami, węglem i zbożem. Kiedy wybuchła wojna, w porcie utknęło wiele statków obcych bander, które uwolnione zostały po wielu miesiącach.
Od początku inwazji Rosji na Ukrainę Mariupol był miejscem zaciętych walk i oblężenia, które ostatecznie skupiło się na porcie morskim i jego zasobach, w tym składowanych towarach. Są to aktywa, który Rosja uważa za cenny łup w swojej okupacji, przypomina portal The Maritime Executive. Berdiańsk był równie ważnym dla Ukrainy portem morskim. Położony jest 80 kilometrów na zachód od Mariupola. Od marca 2022 r. znajduje się pod kontrolą rosyjską. Rosja ponownie go otworzyła dwa lata temu.
Porty włączone w machinę wojenną zaborcy
Obecnie porty w Mariupolu i Berdiańsku są wykorzystywane przez Rosję głównie do celów zaopatrzenia wojskowego, ale nie tylko. W ten sposób Rosja dąży do dalszej konsolidacji swoich zdobyczy, przejęcia kontroli nad regionami ukraińskimi i stworzenia „faktów dokonanych” przed ewentualnymi rozmowami pokojowymi.
Ukraińskie media donoszą, że oba zagrabione porty służą Rosji także do eksportu zboża uprawianego na okupowanych obszarach Ukrainy. Według nich, w 2023 roku z obwodu zaporoskiego wysłano prawie 212 tys. ton zboża m.in. do Turcji, Libia, Syrii i Jemenu (odbiorcą byli Huti, blokujący swobodny transport Morzem Czerwonym). Ponad 300 tys. ton zboża, jak podają źródła ukraińskie, przetransportowano przez Berdiańsk, a przez port w Mariupolu eksportuje się od 40 do 60 tys. ton minerałów miesięcznie.
Protest ma szansę na odzew
Lista portów morskich opublikowana przez Federację Rosyjską 22 sierpnia obejmuje zarówno Berdiańsk, jak i Mariupol jako otwarte porty, zdolne do obsługi statków zagranicznych. „Uważamy takie działania za kolejną próbę zalegalizowania przez Rosję okupacji i utrwalenia nielegalnej kontroli nad terytoriami ukraińskimi” – oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w oświadczeniu wydanym 25 bm. „Zdecydowanie potępia” działania Rosji i stwierdza, że uważa dołączenie obu portów do listy za „nieważne”.
MSZ Ukrainy domaga się też nałożenia przez Zachód sankcji na każdą firmę lub statek, który korzysta z któregokolwiek z tych obu zajętych portów „w celu wspierania działalności handlowej”. W przeszłości Ukraina podejmowała również działania przeciwko statkom korzystającym z okupowanych portów morskich na Krymie. Sądy (np. brytyjskie) zezwoliły jej na konfiskatę i sprzedaż na aukcji statków przewożących ładunki handlowe z krymskich portów morskich, a także na uwięzienie i ukaranie grzywną członków załóg tych statków.




























