Amerykański przemysł stoczniowy „znów stanie się wielkim” z pomocą przyjaciół z Korei Płd.
Korea Południowa zobowiązała się do zainwestowania 150 mld dol. w amerykański sektor stoczniowy. Był to zarazem klucz do uzyskania przez Koreę obietnicy redukcji o 10 punktów procentowych amerykańskich ceł na jej towary. W ten sposób mają one równe warunki dostępu do rynku amerykańskiego jak kraje UE i Japonia.

Takie są efekty rozmów między prezydentem Donaldem Trumpem a prezydentem Lee Jae Myungiem. Trumpa przekonała trawestacja jego własnego hasła: „Uczyńmy amerykański przemysł stoczniowy znów wspaniałym”. Także dlatego, że inicjatywa Korei rozwiązuje w dużej mierze problem, jak wydźwignąć stocznie amerykańskie ze stagnacji. O ile podczas II wojny światowej miały one największe moce produkcyjne na świecie, to w 2024 r. odnotowały spadek udziału w globalnym rynku do 0,04 proc.
Korea zyskuje nie tylko obniżkę ceł amerykańskich i 11 „niewiążących umów między firmami amerykańskimi i południowokoreańskimi w zakresie przemysłu stoczniowego, energetyki jądrowej, lotnictwa i kosmonautyki, gazu i kluczowych minerałów” – jak informuje agencja Reutersa. Przed Koreą pojawiają się nowe szanse w wyścigu z Chinami o światowy prymat w przemyśle stoczniowym. Chiny i Korea Południowa odpowiadają łącznie za 83 proc. światowego komercyjnego przemysłu stoczniowego, według danych UNCTGAD.
Umowy stoczniowe
W sektorze przemysłu stoczniowego firma HD Hyundai wraz z państwowym Koreańskim Bankiem Rozwoju (KDB) i zawarła porozumienie z amerykański gigantem private equity Cerberus Capital Management w sprawie utworzenia wspólnego funduszu inwestycyjnego „o wielomiliardowym kapitale”. Jego celem jest wzmocnienie potencjału morskiego Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, w tym w zakresie przemysłu stoczniowego, infrastruktury logistyki morskiej i zaawansowanych technologii morskich.
Cerberus i HD Hyundai współpracowały już wcześniej. W 2022 roku Cerberus kupił dawną stocznię należącą do Hanjin w zatoce Subic, największą stocznię na Filipinach. Cerberus wydzierżawił część terenu firmie HD Hyundai, która inwestuje w tym miejscu 550 mln dolarów i planuje rozpocząć tam na początku przyszłego roku budowę tankowców produktowych.
Samsung Heavy Industries podpisał z Vigor Marine Group umowę o partnerstwie w takich dziedzinach, jak: konserwacja i naprawa okrętów Marynarki Wojennej USA, modernizacja stoczni i wspólna budowa statków.
Wysoki rangą urzędnik Korei Południowej poinformował agencję Reutersa, że oba kraje „postanowiły zawrzeć niewiążącą umowę określającą sposób działania i strukturę funduszy inwestycyjnych o wartości 350 mld dolarów, uzgodnionych w ramach lipcowej umowy handlowej”.
Rozbudowa stoczni wojennych
Po rozmowach obu prezydentów w poniedziałek, we wtorek Lee Jae Myung odwiedził stocznię w Filadelfii należącą do południowokoreańskiej Hanwha Group, przedstawiając plany inwestycyjne. To stocznia pracująca na potrzeby marynarki wojennej.
Hanwha, która nabyła zakład amerykański w zeszłym roku, planuje wydać aż 5 miliardów dolarów, aby zwiększyć produkcję „z mniej niż dwóch statków rocznie do nawet 20”, informuje Reuters za biurem prasowym Lee. Dla porównania, stocznia Hanwha Ocean w Korei Południowej jest 10 razy większa i buduje jeden statek tygodniowo.
Hanwha poinformowała też, że planuje wykorzystać nieczynne doki należące do innych firm w pobliżu stoczni Philly Shipyard, aby zwiększyć moce produkcyjne, a także usprawnić zarządzanie projektami i wykorzystać automatyzację w celu przyspieszenia produkcji.
Przeszkody formalne i rynkowe
„Myślę, że amerykański przemysł stoczniowy nie musiał się zbytnio zmagać z konkurencją. Zakłady są stare i brakuje techników” – powiedział agencji Reuters Steve SK Jeong, szef działu globalnego biznesu okrętów wojennych w Hanwha Ocean. Szkolenie lokalnych pracowników może zająć od czterech do pięciu lat, ale nie wiadomo, czy znajdzie się odpowiednio wielu chętnych na krajowym rynku.
Szybkie uzyskanie zakładanych efektów zależą też od rozwiązania problemów natury prawnej, w tym od złagodzenia niektórych amerykańskich przepisów protekcjonistycznych. Pierwszym są wysokie cła na blachy stalowe, które importują USA. Dlatego Trump powiedział podczas rozmów z Lee, że niektóre amerykańskie okręty „będą na razie budowane w Korei Południowej”.– powiedział Trump po spotkaniu.
Tymczasem Ustawa Jonesa z 1920 roku wymaga, aby towary przewożone między portami amerykańskimi były przewożone statkami zbudowanymi w kraju. Z kolei poprawka Byrnesa-Tollefsona zabrania budowy okrętów Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w zagranicznych stoczniach, choć prezydent zachowuje prawo do uchylenia jej postanowień ze względu na bezpieczeństwo narodowe, przypomina Reuters.


























