Zmienia się mapa zamówień w światowym przemyśle stoczniowym
W pierwszej połowie br. silny wzrost zamówień odnotowały stocznie południowokoreańskie, kosztem chińskich. Podobnie jak w logistyce globalnej, ma to związek z nową polityką gospodarczą prezydenta Donalda Trumpa.

Zarazem ta polityka – dotycząca wymiany handlowej USA, szczególnie zakładająca wprowadzenie wysokich ceł na towary importowane z ponad 80 krajów – spowodowała spadek zamówień na budowę nowych statków, po kilku latach wzrostu. W przeliczeniu na skompensowany tonaż brutto (CGT) spadły one o 54,5 proc. – do 19,39 mln, informuje Instytut Badań Ekonomicznych za Granicą Koreańskiego Banku Rozwoju (KDB). Jednym z dwu segmentów, gdzie zamówienia wzrosły w br. jest segment kontenerowców (obok wycieczkowców i okrętów wojennych). Skutkiem ubocznym wojny celnej Donalda Trumpa jest też poprawa zamówień w stoczniach japońskich.
Ogólne dane koreańskie
Według autorów raportu pomimo ogólnego spowolnienia zamówień na budowę statków stocznie południowokoreańskie odnotowały w I półroczu br. silny ich wzrost – o 17,2 proc. w porównaniu rdr. W efekcie osiągnęły 25,1 proc. udziału w światowym rynku nowych zleceń budowy statków. Raport wskazuje, że wzrost ten był szczególnie znaczący dla stoczni w Korei Południowej, ponieważ w 2024 r. zanotowały one najniższy od ośmiu lat poziom zamówień, jedynie 15 proc. światowych zleceń.
W I półroczu większość segmentów stoczniowych odnotowała słabą koniunkturę, na co wpłynęła m.in. zapowiedź Biura Przedstawiciela Handlowego USA (USTR) o możliwości wprowadzenia opłat w portach amerykańskich od statków zwodowanych w Chinach. Najsilniej, negatywnie zareagowali na to armatorzy przewożący skroplony gaz ziemny, bowiem USTR zapowiedział też, że przy eksporcie LNG będzie wymagał zaangażowanie statków należących do USA. W efekcie nowe zamówienia na gazowce LNG spadły w I półroczu o prawie 83 proc. – do nieco ponad 1 mln CGT.
Kontenerowce się trzymają
Jednym z sektorów, który nie stracił na popularności, są kontenerowce. Korea Płd. w ostatnich latach w dużej mierze przekazała ten sektor Chinom, które mają przewagę kosztową. Jednak wraz ze wzrostem złożoności statków i poszukiwaniem alternatywnych paliw, pojawiły się możliwości dla koreańskich producentów, którzy mają silną pozycję w segmencie statków napędzanych metanolem i LNG.
W obliczu zbliżających się opłat amerykańskich, kontenerowce stanowiły połowę tegorocznego wolumenu zamówień w stoczniach koreańskich, czyli łącznie 4,87 mln CGT, informuje KDB. Stanowi to wzrost w porównaniu z zaledwie dwoma zamówieniami na kontenerowce złożonymi w nich w I połowie 2024 r. Np. HD Korea Shipbuilding & Offshore Engineering, spółka macierzysta stoczni HD Hyundai informuje, że do tej pory w br. otrzymała zamówienia na 50 kontenerowców. Łącznie osiągnęła prawie dwie trzecie (62,2 proc.) swojego celu zamówień na 2025 rok, czyli zamówienia o wartości 11,22 mld dolarów.
Dane chińskie
Z danych Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Stoczniowego (CANSI) wynika, że stocznie chińskie „wykazały silne wyniki i utrzymały pozycję lidera w 2025 roku”. Stowarzyszenie przyznało jednak spadek produkcji o 3,5 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.
Podano też, że portfel zamówień wzrósł do tej pory o 36 proc., ale liczba nowych zamówień w przeliczeniu na nośność (DWT) spadła o 18 proc. Dane CANSI uzupełnia m.in. Maritime Strategies International (MSI). Informuje o „gwałtownym spadku zamówień w chińskich stoczniach”, bowiem zdobyły one jedynie 1/3 tej puli, w porównaniu z 70 proc. w I półroczu 2024 r. MSI podkreśla też „gwałtowny spadek zamówień na nowe budownictwo masowców do przewozu suchych ładunków, w czym dominują Chiny”.
Perspektywy dla stoczni południowokoreańskich
Koreański Bank Rozwoju podkreśla, że kolejnym pozytywnym sygnałem dla koreańskich stoczni jest ich powrót do rentowności. Hanwha Ocean odzyskał rentowność w drugim kwartale, odnotowując 30-procentowy wzrost przychodów. Samsung Heavy Industries poinformował o wzroście sprzedaży o 6 proc., a zysku operacyjnego o prawie 57 proc., w efekcie czego po raz pierwszy od 2024 r. kwartalny zysk operacyjny SHI przekroczył równowartość 144 mln dolarów.
Branża pozostaje optymistycznie nastawiona także z innego powodu. Skorzysta nie tylko na ewentualnych restrykcjach USTR wobec chińskiego przemysłu stoczniowego, ale i na planach USA dotyczących usprawnienia budowy i remontów okrętów Marynarki Wojennej. Rząd Korei Południowej zapewnił sobie korzystną, 15-procentową stawkę celną importu przez USA, zobowiązując się do wdrożenia pakietu inwestycyjnego o wartości 350 mld dolarów w amerykański przemysł, z czego 150 mld dolarów zostanie przeznaczone na projekty amerykańskich stoczniach, co ujmuje inicjatywa „Make American Shipbuilding Great Again”. W ubr. wydatki US Navy na budowę nowych okrętów wyniosły ok. 30 mld dolarów.
Do podobnych inwestycji w USA zobowiązał się rząd Japonii podczas negocjacji ws. ceł, a ich wartość ma wynieść 550 mld dolarów. W przeciwieństwie do propozycji Japonii, zobowiązanie Korei Płd. zawiera konkretne wyłączenia dla stoczni. Celem funduszu jest udzielanie pożyczek, gwarancji i inwestycji, które pomogą koreańskim stoczniowcom w ekspansji na rynek amerykański, poinformowali przedstawiciele branży w rozmowie z Korea Herald.




























