Kolejowe związki zawodowe protestują przeciw faworyzowaniu transportu drogowego
W kilkunastu miejscach w Polsce odbywają się na drogach pikiety kolejowych związków zawodowych, które protestują przeciw polityce transportowej państwa faworyzującej transport drogowy. Związkowcy zwracają uwagę na wysokie opłaty infrastrukturalne i ceny energii trakcyjnej, które obniżają konkurencyjności kolei.

28 lipca br. to pierwszy dzień protestów zorganizowanych przez Związek Zawodowy Maszynistów w Polsce we współpracy z Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych. Kolejne protesty odbędą się 31 lipca i 1 sierpnia. Protest kolejarzy jest odpowiedzią na wieloletnie zaniedbania, które doprowadziły do trudnej sytuacji w PKP Cargo, które przeprowadza redukcje zatrudnienia. Związkowcy protestują także przeciw polityce transportowej państwa, która ich zdaniem powoduje marginalizację kolei towarowej w Polsce.
— Z naszej strony jest to akt desperacji, gdyż w toku dialogu społecznego nie możemy przebić się z komunikatem, że polityka transportowa państwa zabija kolej towarową. Na drogach jeździ 2 miliardy ton ładunków, a na liniach kolejowych pomimo dużych nakładów na infrastrukturę jeździ 200 mln ton. To jest niespełna 10%. Wiele mówi się o ekologii a nic w tym kierunku nie robi. Mamy najdroższy dostęp do infrastruktury w Europie. To powoduje, że nie jesteśmy konkurencyjni. My rządamy uczciwego podziału na transport drogowy i kolejowy — powiedział Leszek Miętek, prezydent ZZM.
Kolej traci rynek
Związkowcy zwracają uwagę, że 90% dróg dla transportu drogowego w Polsce jest bezpłatnych, podczas gdy przewoźnicy kolejowi płacą za dostęp do każdego kilometra torów. Polskie koleje towarowe ponoszą również najwyższe w Europie koszty energii elektrycznej, natomiast paliwo dieslowskie jest tańsze, a stawki frachtu oferowane dziś przewoźników drogowych są niskie. Zdaniem związkowców wynika to z świadomej polityki państwa. Spadek przewozów kolejowych wymusza na przewoźnikach towarowych takich jak PKP Cargo zwolnienia pracowników.
Minister Infrastruktury przekonuje, że zgadza się z postulatem zwiększenia udziału kolei w przewozach towarowych. — Jesteśmy w ciągłym dialogu. My też uważamy, że ilość towarów, a także liczba pasażerów przewożonych przez kolej powinna ulec zwiększeniu — powiedział Dariusz Klimczak w rozmowie z PAP.
Na nierówne traktowanie kolei towarowej i transportu drogowego w Polsce zwracają również organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa kolejowe. W ubr. Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych zaapelował do Ministerstwa Infrastruktury o wprowadzenie obniżki stawek dostępu do infrastruktury o połowę rozłożoną na 5 lat.
Czytaj także: Niezależni przewoźnicy kolejowi chcą obniżenia opłat infrastrukturalnych


























