Japońscy stoczniowcy będą reanimować amerykańskie stocznie, a koncerny samochodowe nie przerwą eksportu
Prezydent USA Donald Trump ogłosił „przełomową i największą w historii” umowę handlową z Japonią, której celem jest m.in. obniżenie ceł na import japońskich samochodów do USA. W zamian Japonia zobowiązała się do udziału w programie zakupu towarów oraz zainwestowania 550 mld dolarów w USA, w tym szczególnie w przemysł stoczniowy i obronny. Mniej eksponowany jest zamiar stworzenia łańcucha dostaw morskich między Japonią i Stanami Zjednoczonymi, który nie byłby zależny od Chin.

To kolejne, ale wciąż nieliczne porozumienie handlowe, jakie Stany Zjednoczone zawarły w wybranymi krajami. Na tej krótkiej liście są obecnie: Wielka Brytania, Wietnam, Filipiny i Indonezją (umowa podpisana w ub. tygodniu, cła amerykańskie zmaleją z 32 do 19 proc.).Ponadto USA wstrzymały się też od wojny celnej z Chinami, negocjatorzy obu stron spotkają się w przyszłym tygodniu w sprawie ustalenia wzajemnych ceł. Nadal nie ma natomiast nowego porozumienia handlowego USA z Unią Europejską, przed zbliżającym się terminem 1 sierpnia, kiedy to mają zostać wprowadzone wyższe cła (30 rpoc.). Negocjacje trwają, pozostał tydzień w sprawie uzgodnień.
„Unia Europejska i Stany Zjednoczone zmierzają w kierunku umowy handlowej, która mogłaby obejmować 15 proc. amerykańską stawkę bazową cła na towary z UE i możliwe wyjątki”, poinformowała w środę agencja Reutersa powołując się na dwóch europejskich dyplomatów. Obecnie wzorcem staje się kształt umowy USA – Japonia.
Komisja Europejska zapewnia, że w przypadku dużych rozbieżności w uzgodnieniu stanowisk wprowadzi cła na amerykańskie wyroby o łącznej wysokości 93 miliardów euro. KE szykuje też różne scenariusze alternatywne, rozmawiając właśnie z przedstawicielami rządów Chin i Japonii.
Główne zobowiązania USA
„Właśnie zawarłem porozumienie handlowe z Japonią. Mówią, że to największa umowa, jaką kiedykolwiek podpisano” – napisał prezydent Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social. Po stronie amerykańskiej zakłada ono stopniową redukcję ceł importowych na towary japońskie z 27,5 do 15 proc., a także: zwolnienie z dodatkowych opłat na stal i aluminium i zwolnienie z niektórych amerykańskich wymogów dotyczących testów bezpieczeństwa pojazdów. Dlatego BBC News donosi, że umowa jest postrzegana jako „znaczący krok w kierunku poprawy relacji handlowych między USA a Japonią i oczekuje się, że przyniesie korzyści sektorowi motoryzacyjnemu poprzez obniżenie kosztów i zachęcenie do inwestycji trans granicznych”. Dlatego niektórzy amerykańscy producenci samochodów wyrazili obawy, że umowa może nieproporcjonalnie faworyzować import japoński nad pojazdami wyprodukowanymi w Ameryce Północnej.
Główne zobowiązania Japonii
Japonia zobowiązała się do: zwiększenia zakupów amerykańskich produktów rolnych, wsparcia dla łańcuchów dostaw produktów farmaceutycznych i półprzewodników oraz zainwestowania 550 mld dolarów w USA, głównie w amerykański przemysł stoczniowy i obronny. Dołączyły do nich również ich południowokoreańskie firmy Hanwha Ocean i HD Hyundai, które w ostatnich miesiącach zawarły umowy w USA.
W ostatnich miesiącach Tokio i Waszyngton omawiały utworzenie japońsko-amerykańskiego Funduszu Rewitalizacji Przemysłu Stoczniowego, w tym japońskie stocznie deklarowały chęć inwestowania w stocznie amerykańskie. Mogłyby w nich być wodowane samochodowce i gazowce LNG. Oba państwa rozmawiają również nadal o wspólnej produkcji okrętów wojennych i lodołamaczy, a także o sposobach stworzenia łańcucha dostaw morskich między Japonią i Stanami Zjednoczonymi, który nie byłby zależny od Chin.


























