Kolej pozostaje efektywnym energetycznie i niskoemisyjnym środkiem transportu w Polsce
W ostatnich 35 latach emisje dwutlenku węgla w Polsce, będące skutkiem działalności transportu, wzrosły ponad trzykrotnie i mają już 1/4 udziału w całkowitych tych emisjach. Występują przy tym duże różnice sektorowe w tej partycypacji emisji CO2.

Poniżej omawiany m.in. dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), odnoszące się do transportu lądowego w Polsce oraz oceny Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Jak jest w UE?
Jeszcze w 2019 r. udział wszystkich rodzajów transportu w emisjach gazów cieplarnianych (GHG) w Unii Europejskiej wynosił 28,5 proc,, z czego na transport drogowy przypadało 20,5 proc., na żeglugę 4 proc., na transport lotniczy 3,8 proc. a na kolej i pozostałe rodzaje (np. rurociągi) po 0,1 proc. Na skutek przystosowania się sektorów transportu lotniczego i morskiego do objęcia ich systemem handlu emisjami CO2 (UE ETS), w 2024 r. transport w UE zmniejszył te emisje i odpowiadał już tylko za ok. 23 proc. łącznych emisji GHG w UE.
Wolumen emisji transportu w Polsce
Sektor transportu w 1990 r. przyczynił się do emisji 20 mln ton CO2, ale w ciągu 35 lat – wraz z rosnącym wolumenem przewozów towarów i ludzi oraz rosnącą pracą przewozową – poziom ten urósł w 2023 r. do prawie 68 mln ton (wzrost o 3,4 razy). Za ponad 99 proc. tych emisji odpowiadał w 2023 r. transport drogowy. Tak duży przyrost emisji CO2 transportu drogowego jest pochodną kilku czynników. Wspomnianego przyrostu wolumenu towarów w przewozach, dominującego, sektorowego udziału transportu drogowego w rynku, czemu towarzyszył przyrost pojazdów (z 9 mln do niemal 36 mln zarejestrowanych) oraz rozbudowy sieci autostrad i dróg szybkiego ruchu.
Jest jeszcze gorzej
„Rzeczywiste emisje związane z działalnością transportową są jednak wyższe niż wynika to wprost z inwentaryzacji emisji przypisanych temu sektorowi” – ocenia „Tygodnik Gospodarczy” Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Zgodnie z obecnie przyjętą metodyką, do emisji związanych z transportem nie wlicza się emisji pośrednich GHG, tj. ani tych powstających przy wytwarzaniu energii elektrycznej (ujmowane są w bilansie sektora energetycznego), ani emisji związanych z produkcją np. cementu i stali wykorzystywanych do budowy infrastruktury transportowej (zaliczane są do sektora przemysłu energochłonnego).
W 2023 r. zużycie energii elektrycznej w całym sektorze transportu wyniosło 6,4 TWh, co stanowiło 4 proc. jej krajowego zużycia – ocenia PIE. Uwzględniając wskaźnik emisji dla odbiorców końcowych energii elektrycznej, wynoszący w tym okresie 597 kg/MWh, oznacza to, że polski sektor transportu wyemitował w 2023 r. ok. 3,8 mln ton CO2, który przypisuje się w bilansach sektorowi energetycznemu. Oznacza to, że w 2023 r. sektor transportu był bezpośrednio i pośrednio odpowiedzialny za 25 proc. całkowitych emisji CO2 w Polsce.
Kolej
Pominięcie emisji związanych z produkcją energii elektrycznej w analizach nie dotyczy natomiast transportu kolejowego, podkreśla PIE. Kolej generuje śladowe emisje bezpośrednie związane z wykorzystaniem trakcji spalinowej – w 2023 r. wyniosły one zaledwie 0,26 mln t CO2, co stanowiło 0,4 proc. emisji CO2 z sektora transportu w Polsce.
Tak mały udział wynika z dużego stopnia elektryfikacji sieci kolejowej w Polsce (62,5 proc. sieci), na której odbywa się większość pracy przewozowej. Uwzględniając fakt, że na potrzeby kolei w Polsce w 2023 r. dystrybuowano 4,3 TWh energii elektrycznej, rzeczywiste emisje związane z eksploatacją sieci kolejowej w Polsce wyniosły w tym okresie 2,8 mln t CO2. Wskazuje to, że kolej pozostaje efektywnym energetycznie i niskoemisyjnym środkiem transportu.
Według prognoz KOBiZE, zużycie energii elektrycznej przez transport pasażerski w Polsce ma wzrosnąć w 2030 r. do 8 TWh i aż do 34 TWh w 2050 r. Wzrost zużycia energii elektrycznej będzie wynikać z dalszej elektryfikacji transportu i popularyzacji pojazdów elektrycznych.





