Walka o tonaż – podbija stawki morskiego frachtu kontenerowego
Wysoka i rosnąca rentowność przewozów morskich towarów w kontenerach z Azji do Europy (i do wschodnich portów USA) oraz nagły brak dostępności slotów sprawiły, że przewoźnicy wręcz biją się o statki będące własnością firm leasingowych. Rynek czarteru jest już rozgrzany do białości. Tym bardziej, że do przewozów dalekomorskich włączają się także mniejsi przewoźnicy, kursujący głównie między portami azjatyckimi. Taka sytuacja oddala termin odwrócenia tendencji wzrostu stawek frachtu morskiego w umowach spot.

Francuski przewoźnik CMA CGM ogłosił program Peak Service. Zakłada on dodanie od 30 czerwca siedmiu kontenerowców o pojemności po ok. 7000 TEU każdy na trasie z Azji do portów Europy Północnej i Morza Śródziemnego. Program zainauguruje APL Oregon (6350 TEU), wyruszając z port Yantian, przez Cai Mep, Singapur, Le Havre do Antwerpii.
Od 1 lipca z portów z Chin wyruszy MSC Denisse (pojemność 9 640 TEU), szwajcarskiego przewoźnika MSC. Jego trasa zakończy się w Niemczech, a po drodze zawijać ma do portów w Wietnamie, Wielkiej Brytanii i Holandii. MSC ogłosiło również, że 8 lipca przywraca transpacyficzną usługę ekspresową Mustang. Jej kontenerowiec MSC Lella (16 000 TEU) zawinie w drodze z Yantian, Ningbo, Szanghaju do Long Beach. „W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rynku transpacyficznego, usługa Mustang zapewni zwiększoną przepustowość i szybszy czas tranzytu między Azją Wschodnią a zachodnim wybrzeżem USA” – poinformował przewoźnik. Także nowe połączenie między Chinami, Koreą Południową a Kalifornią ogłosił singapurski przewoźnik Sealead. Pierwszy kontenerowiec wyruszy 16 czerwca.
Nowe pułapy czarteru
Tak duży popyt na najem kontenerowców „wszelkiego rodzaju” sprawił, że od maja gwałtownie skoczyły ceny czarteru. Maersk niedawno wyczarterował kontenerowiec o pojemności 4600 TEU za 40 000 USD dziennie, a CMA CGM statek o pojemności 7100 TEU na trzy miesiące za 80 000 USD dziennie. Jeszcze na początku roku średnia stawka referencyjna dla segmentu statków 5 500 – 7 000 TEU wynosiła 32 000 USD/dziennie, jak wynika z notowań firmy Braemar.
Jej notatka informacyjna z 10 czerwca sugerowała, że okresy czarterowe stają się coraz dłuższe, nawet dla statków dowozowych o pojemności poniżej 2000 TEU. Obecnie normą stały się okresy najmu na 24 miesięcy, ale zaczynają się również pojawiać umowy 36-cio miesięczne na co najmniej jeden statek. Tak Hapag-Lloyd wynajął Green Park o pojemności 2954 TEU, za 25 000 USD dziennie.
Dodajmy, że przedmiotem czarteru są głównie kontenerowce małej i średniej wielkości (duże – kupują przewoźnicy). W ocenie Braemar, w latach 2016 – 2021 zamówienia na statki średniej wielkości były jednak składane sporadycznie. „Dopiero teraz widzimy, że dostarczane są nowej generacji takie kontenerowce”, powiedział analityk Braemar, Jonathon Roach. One również odnotowują wzrost cen i wydłużenie okresów czarteru.
Prognozy
Te nowe koszty, dodawane do większych kosztów z powodu pływania statków z Azji do Europy (i USA) trasą okrężną wokół południowej Afryki oraz z powodu zatorów w portach, oddalają termin odwrócenia tendencji wzrostu stawek frachtu morskiego w umowach spot.
„Prawda jest taka, że nikt tak naprawdę nie wie, kiedy to się stanie. Mówiąc najprościej, ceny będą rosły dopóty, dopóki wystarczająco wielu spedytorów nie będzie mogło sobie pozwolić na wysyłkę towarów” – skomentował Alan Murphy, dyrektor generalny Sea-Intelligence w najnowszej aktualizacji. Dopiero wtedy zmniejszy się popyt na przewozy, do aktualnej pojemności statków.




























