Partnerzy portalu

Jak wojna w Ukrainie wpływa na gospodarki?

Wpływ wojny na sytuację ekonomiczną krajów G7 prawdopodobnie będzie minimalny, w porównaniu ze skutkami uderzenia gospodarczego Rosji sankcjami świata zachodniego – ocenia brytyjska firma analityczna Economist Intelligence Unit (EIU). 

fot. Pixabay

W tygodniach poprzedzających wojnę globalny wzrost EIU prognozował na poziomie 3,9 proc., obecnie obniżył ją do 3,4 proc. Główne gospodarki Europy, Ameryki Północnej i Japonii zostaną dotknięty zachodnimi sankcjami obniżającymi handel z Rosją, wyższymi cenami surowców napędzającymi inflację i zakłóceniami w łańcuchu dostaw, które dodatkowo zwiększają występujące wąskie gardła wywołane koronawirusem. 

Najbardziej narażone na skutki wojny i sankcji ekonomicznych są gospodarki europejskie strefy euro – prognozę dla nich EIU obniża z 4 do 3,3 proc., przy czym tegoroczne tempo PKB Niemiec, Francji i Włoch trzeba prawdopodobnie obniżyć o 1 proc.. W mniejszym lub minimalnym stopniu perturbacje odczują te kraje europejskie, których więzi handlowe z Rosją były słabsze (np. Wielkiej Brytanii) oraz podobnych krajów spoza Europy (Japonii – wzrost o 2,8 proc., bez zmian, Kanady – wzrost o 3,8 proc., bez zmian i USA – rewizja z 3,4 do 3 proc.). 

Zagrożenie inflacyjne 

Wzrost cen węglowodorów, metali i zbóż będzie natomiast silnie odczuwalny w gospodarkach Ameryki Północnej. Ogólnie też, wyższa inflacja osłabi siłę nabywczą gospodarstw domowych. Np. w USA skłoni to prawdopodobnie Rezerwę Federalną do „agresywnego zacieśniania polityki pieniężnej”. Analitycy prognozują siedem podwyżek w tym roku stóp procentowych (po 25 punktów bazowych każda). Bardziej agresywne zaostrzenie polityki pieniężnej obniży popyt i zaufanie, wzrośnie też ryzyko „stagflacji”, tj. powolnego wzrostu przy wysokiej inflacji.

Wielcy przegrani

EIU ocenia, że wojna „zabije w Rosji trzy lata postpandemicznego wzrostu”, a po jej zakończeniu miną kolejne trzy lata, nim dojdzie do poziomu PKB z 2021 r. W tym roku Rosja zanotuje prawdopodobnie spadek PKB o 10 proc., czyli więcej, niż po kryzysie finansowym w 1998 roku. Jego tempo jeszcze bardziej może wzrosnąć, wraz z rosnącym zakresem rezygnacji „niektórych krajów” z importu rosyjskich surowców energetycznych. Spadną inwestycje, z powodu ogromnego odpływu kapitału i spadku zaufania rynku kapitałowego do Rosji. Choć będzie zabiegać o wsparcie Chin, to tylko częściowo zrekompensuje to wycofanie się z rynku rosyjskiego zachodnich firm.

Zarazem EIU podkreśla, że recesja w Rosji „blednie to w porównaniu z ukraińską”. Szacuje się, że w tym roku PKB Ukrainy spadnie o 46,5 proc. rdr. Ponadto ofiary ludzkie i zniszczenia infrastruktury stwarzają „ponure perspektywy odbudowy kraju”. W raporcie dodaje się, że chociaż prognozy są ostrożne, „nie wierzymy, że PKB Ukrainy powróci do przedwojennych poziomów przez ponad dekadę”. Ale EIU w analizie nie ocenia ewentualnej pomocy Zachodu w odbudowie Ukrainy i swoistego wobec niej Planu Marshalla. 

Oceny ZBP

Wojna na Ukrainie odbiła się wyraźnym echem wśród bankowców – ocenia Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. 62 proc. z nich uważa, jej konsekwencje „wpłyną na sytuację bankowości, jednak nie zakłócą ciągłości działania systemu bankowego”. Główny indeks Pengab spadł w marcu o 29,2 pkt., notując najniższą wartość od dwu lat (-16,1 pkt.). Pesymistyczne nastroje panują m.in. odnoście perspektyw rynku kredytów i depozytów zarówno przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych.

Oceny PIE

Modele ekonometryczne sugerują obecnie, że RPP powinna zakończyć cykl podwyżek stop procentowych w okolicach 5,5 proc., informuje Polski Instytut Ekonomiczny. „Spodziewamy się, że faktyczny wzrost będzie niższy. Formułowanie prognoz wzrostu do 7,5 proc. jest w naszej ocenie nieuzasadnione”.

„Aktualne obawy firm dotyczą różnych obszarów funkcjonowania przedsiębiorstw i z różnym natężeniem występują w poszczególnych sektorach gospodarki”, stwierdza też PIE. Szczególnie mocno eksponowany jest niepokój o przyszłą sytuację gospodarczą. 

Silnie odczuwają to firmy usługowe i budowlane (92 proc. wskazań). Dodatkowo podczas wojny pogłębił się problem z dostępnością pracowników, w szczególności w branżach zatrudniających przed wojną liczną grupę Ukraińców (budownictwo, TSL). Niedobory pracowników związane są z obserwowanym po wybuchu wojny zjawiskiem powrotu mężczyzn do Ukrainy.

Istotne obawy dotyczą również rosnących cen energii, szczególnie uciążliwych dla produkcji (88 proc.), ale też dla handlu i usług (po 83 proc. wskazań). Firmy budowlane wiążą też swoje obawy z niedostępnością produktów, półproduktów i materiałów (63 proc.). Natomiast zatory płatnicze budzą niepokój przede wszystkim firm handlowych i transportowych (po 64 proc.).

Możliwość komentowania została wyłączona.

ARCHIWUM WPISÓW PORTALU

Najnowsze

Oferty pracy

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close