Potrzeba matką wynalazków – szansa redukcji kosztów i emisji CO2 w transporcie kontenerowym
Niemal w tym samym czasie pojawiły się dwie informacje o tym, że innowacje w konstrukcji lub użyciu kontenerów mogą korzystnie poprawić sprawność łańcuchów transportu kontenerowego.

Potencjalnych korzyści jest więcej, w tym polegających na istotnym zmniejszeniu emisji CO2. Co ważne, upowszechnienie proponowanych rozwiązań może zmniejszyć koszty operacyjne transportu, a w przyszłości – ograniczyć skalę zatorów w portach, co jest obecnie wielkim problemem, wpływającym też na stawki frachtu.
Składany kontener
Holenderska spółka Holland Container Innovations (HCI) poinformowała, że w 2022 r. rozpocznie testy wielkoskalowe na trasie Szanghaj – Chicago – Szanghaj z użyciem opatentowanego, innowacyjnego kontenera 4FOLD. Od 2020 r. testował je w ograniczonym zakresie do przewozu produktów Procter & Gamble, w tym m.in. z Szanghaju na Cypr i do RPA.
Kontener 4FOLD ma rozmiary tradycyjnego 40-sto stopowego kontenera (FEU). Ale dzięki nowym właściwościom może zostać złożony w prosty sposób, przy użyciu wózka widłowego (trwa to do 10 minut). Cztery takie złożone kontenery zajmują tyle samo przestrzeni i miejsca, co tradycyjny FEU. I to w zasadzie intuicyjnie wystarcza za dowód, jakie można osiągnąć potencjalne korzyści z ich upowszechnienia w logistyce. Szczegółowo opisuje je natomiast, w oparciu o rozmowę z przedstawicielem HCI, amerykański portal Ajot.com (American Journal of Transport).
Eksperyment wielkoskalowy
Nowe kontenery 4FOLD zostaną wykorzystane do transportu importowanych towarów z Szanghaju przez port w Seattle lub Port Vancouver, skąd zostaną wywiezione wpierw samochodami, a później załadowane na kolej i przewiezione do Chicago. W drodze powrotnej odbędą tę samą podróż, ale już w postaci pustych, spakowanych kontenerów. Dyslokacja pustych kontenerów odgrywa ważną rolę w łańcuchu logistycznym. Z jednej strony, okresowo jest ich zbyt mało w portach załadunku. Z drugiej strony, ich nadmiar w portach „importowych” spowalnia operacje przeładunkowe, bo zajmują miejsca rozładowywanym kontenerom z towarami.
Efekty
Portal wymienia następujące, przykładowe korzyści wynikające z kompensacji czterech pustych FEU w jeden:
- potrzeba mniej kierowców ciężarówek do ich przewożenia do portów, podobnie jak
- potrzeba mniej wagonów kolejowych do tego samego celu,
- zmniejsza się przestrzeń składowania pustych kontenerów (w porcie, ale i w innych jego miejscach magazynowania),
- potrzeba mniejszej pojemności na statkach,
- wykonuje się mniej operacji we wszystkich ogniwach łańcucha dostaw.
Oczekiwany koszt zakupu kontenera 4FOLD będzie wyższy niż w przypadku standardowego kontenera czterdziestostopowego. Jednak zostanie on zrekompensowany z nawiązką dzięki oszczędności w operacjach logistycznych oraz ograniczeniu strat, wynikających z opóźnień w obrotach kontenerami, podaje HCI.
Ograniczenie emisji CO2
Sama HCI podkreśla, że głównym powodem zawartych już porozumień z wybranymi liniami żeglugowymi, w sprawie udziału w eksperymencie, jest uzyskanie redukcji emisji CO2 w transporcie. Spółka przypomina, że rocznie przewożonych jest na świecie ponad 800 mln kontenerów, z czego 20 proc. w transporcie morskim i 40 proc. „wozi tylko powietrze”. Jest ich więc ok. 200 mln sztuk. Ich kompensacja o ¼ ograniczy znacznie koszty dyslokacji kontenerów i emisję CO2.
Co dalej?
Kontener 4FOLD ma dość bogatą historię. Jego technologię opracował już w 2008 r. start-up Holland Container Innovations, założony przy Uniwersytecie w Delft. Pierwszy składany kontener HCI zbudował w 2013 r. A w 2016 r. Unia Europejska włączyła projekt 4FOLD do programu badawczo-innowacyjnego Horyzont 2020, dzięki czemu spółka pozyskała dofinansowanie na rozwój produktu.
Proces wdrażania kontenera 4FOLD przeszedł już szereg testów w użytkowaniu przez 15 linii żeglugowych i spedytorów oraz składowanie w 60 magazynach w różnych portach. Sam produkt uzyskał 11 patentów oraz kilka certyfikatów i zatwierdzeń do użycia, w tym UIC (Międzynarodowy Związek Kolei) oraz AAR (Stowarzyszenie Kolei Amerykańskich).
Lepsze wykorzystanie znanego kontenera
John McCown z firmy Blue Alpha Capital, który pracował przez 20 lat z pionierem transportu kontenerowego - Malcomem McLeanem, nakłania do upowszechnienia w amerykańskiej logistyce kontenerów 53-stopowych, informuje portal Splash 247. McCown wylicza, że statek skonfigurowany do przewozu towarów w kontenerach o długości 53 stóp (FTEU), wymagałby o 33 proc. mniej ruchów (operacyjnych) i mniej czasu na obsługę tego samego wolumenu towarów, jakie są przewożone w kontenerach 40-sto stopowych, dominujących w obrocie. Czynności i koszty logistyczne przy obsłudze trzech FEU są bowiem tożsame, jak przy obsłudze dwóch kontenerów FTEU.
Według McCowna, oszczędności kosztów wynikające z tych różnic w procesach logistycznych są wielokrotnie większe, niż „koszty załóg statków pływających pod banderą USA”. A przecież można uzyskać oszczędności w innych ogniwach transportu. Zachętą do większego używania „dużych” kontenerów jest to, że większość amerykańskich ciężarówek jest przystosowanych do ich przewozu (w przeciwieństwie do przepisów w unijnych), mogą też być ustawiane warstwowo w pociągach.
McCown uważa też, że „idealnym kandydatem do rozpoczęcia takiej nowej usługi jest JB Hunt, jeden z największych dostawców usług transportowych w USA i właściciel większości kontenerów 53-stopowych. To on też był pionierem w ustawianiu ładunków w dwu poziomach na wagonach.





