Partnerzy portalu

Drogi i spóźniony transport – czy można temu zaradzić?

Tagi: kongestia,

„Czynnik ludzki” stoi u podstaw problemów nękających światową logistykę. Konkretnie, jest nim brak wykwalifikowanych pracowników. Czy jest więc remedium? Być może. Ta teza i ten wątek przewija się w kilku bieżących publikacjach różnych mediów na świecie. 

fot. Michela Canalis

Na Zachodzie brakuje pracowników, bo albo dany zawód (kierowcy ciężarówek, dokera, magazyniera, itp.) stał się nieatrakcyjny pod względem wynagrodzenia lub na skutek przemian kulturowych i aspiracji młodych ludzi, albo – jak w krajach azjatyckich – pracownicy są dostępni, lecz znów zachorowali na Deltę, kolejną mutację Covid-19. Czyli ich nie ma, gdy są potrzebni.

To dlatego np. ponad 70 kontenerowców nie można rozładować zgodnie z planem w portach w Los Angeles i Long Beach, bo czekają ponad tydzień na redzie. To dlatego w Wielkiej Brytanii brakuje paliwa na stacjach benzynowych, podobnie jak wiele podstawowych artykułów nawet w sklepach dużych sieci handlowych, jak Tesco. Choć mija sezon, importerzy zachodni nadal nie otrzymali np. mebli ogrodowych, które zamówili w czerwcu w Wietnamie i Chinach, bo fabryki pracowały na pół gwizdka z powodu wykrycia ognisk pandemii. 

Koszty uboczne firm amerykańskich

Przedstawiciele jednej z firm amerykańskich skarżą się dziennikarzowi stacji telewizyjnej CNBC, że typowa przesyłka nadawana ciężarówką przed pandemią kosztowała od 4000 do 5000 USD, teraz ponad 19 000, natomiast tranzyt towarów trwa trzy – cztery razy dłużej. Aż 90 proc. lokalnych liberów izb handlowych w ankiecie dla U.S. Chamber stwierdziło, że niedobory siły roboczej ograniczają ich wzrost gospodarczy, a więc i ich regionów. 

Jeden z dwu największych przewoźników frachtu lotniczego, FedEx, obniżył w zeszłym tygodniu swoje perspektywy finansowe. Jak poinformował, niedobory pracowników naziemnych pociągnęły w ostatnim kwartale wzrost wydatków na płace (o 450 mln USD), by przeciwdziałać dalszemu ich odchodzeniu z pracy, podczas gdy problemy występujące w globalnych łańcuchach dostaw zmniejszyły popyt na transport powietrzny. 

Sieć magazynowa Costco ogłosiła niedawno, że opóźnienia w wysyłce i niedobory siły roboczej skłoniły ją do „przywrócenia limitów zakupów podstawowych produktów”, takich jak: papier toaletowy, woda butelkowana i środki czystości. W przeciwieństwie do pierwszych dni pandemii w ub. roku, kiedy popyt przewyższał podaż towarów, obecnie powodem są opóźnienia w ich dostarczaniu na półki sklepowe.

Nie tylko brexit zawinił

Brytyjczycy na stacjach benzynowych i w sklepach całkiem realnie doświadczają skutków… właściwie czego? Raczej brexitu i porwanych sposobów rozwiązywania problemu braku rąk do pracy. O tym, że na Wyspach „pilnie” nie ma co najmniej 20 tys. kierowców ciężarówek i autobusów (a w całym kraju potrzebnych jest 100 tys.), organizacje pracodawców transportu drogowego alarmowały rząd od wielu lat. Wskazywały na kilka kroków, które złagodzą problem, jak np. obniżenie wieku wydawania prawa jazdy kategorii zawodowego, ale także zmian w systemie edukacji. Nadal bez odzewu.

Obecnie organizacje te krytykują rząd za doraźne łatanie dziury. Za to, że wysyła wojsko do obsługi przewozów paliw, bo nie znajduje innego sposobu. Za to, że rząd wydał tylko 5000 wiz dla kierowców ciężarówek spoza Wysp i to tylko na trzy miesiące plus tylko dla firm transportowych, które przewożą żywność. Z ok. 3000 takich przewoźników z zaciągu zagranicznego skorzysta więc tylko ok. 40 z nich. O ile skorzystają z oferty. Nie rozwiąże to problemów z rytmicznym zaopatrzeniem sklepów.

„Cała sieć logistyczna Wielkiej Brytanii jest na skraju poważnego kryzysu. Rząd może myśleć, że wsadził palec w groblę i zatrzymał powódź niedoborów. W rzeczywistości łańcuch dostaw w Wielkiej Brytanii jest teraz pełen niedoborów” – powiedział portalowi Lloyd’sLoading David Jinks, szef działu badań konsumenckich w firmie przesyłek ekspresowych ParcelHero.

Alternatywa – w tle

W bardziej pragmatycznych ocenach mediów amerykańskich wskazuje się jeden sposób na rozwiązanie problemów. – Potrzebne jest lepsze i szybsze wdrażanie automatyzacji w portach, fabrykach i magazynach, przynajmniej to musi być częścią odpowiedzi na obecne wyzwanie – stwierdza Brian Laung Aoaeh, partner Newark Venture Partners, firmy inwestującej w start-upy łańcucha dostaw.

Według niego pandemia spowodowała, że operacje, które już były nieefektywne, stały się jeszcze bardziej nieefektywne. Dlatego tylko platformy technologiczne, które wykorzystują zaawansowane technologie, takie jak sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, pomogą firmom zidentyfikować potencjalne problemy, zanim pogłębią one zakłócenia w przepływach towarów. 

Możliwość komentowania została wyłączona.

ARCHIWUM WPISÓW PORTALU

Najnowsze

Oferty pracy

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close