Samoloty przejmują część ładunków z opóźnionych statków
Najnowsze dane Baltic Exchange Air Freight Index (BAI) pokazują, że w czerwcu spadły ceny frachtu lotniczego na trzech głównych kierunkach, objętych wskaźnikiem. Jest to zbieżne z ocenami lekkiego spadku wolumenu przewozów, w oczekiwaniu na jesienny szczyt.

Średnie ceny transportu z Hongkongu do Europy wynosiły w czerwcu 4,64 USD/ kg, w porównaniu z 4,73 USD w maju (spadek 1,9 proc.), choć zarazem były wyższe niż w tegorocznym „dołku” cenowym w marcu (4,05 dolary), a z kolei niższe niż w szczycie „wszechczasów”, tj. w grudniu 2020 r. (5,59 USD/kg).
Podobna była tendencja, choć z niższymi poziomami cen frachtu, w przewozach z Frankfurtu do Ameryki Północnej. Koszt transportu w czerwcu wynosił średnio 4,07 USD/kg, wobec 4,41 dolarów w maju i 4,52 dolarów w lutym, najlepszym w br. miesiącu dla przewoźników (w grudniu 2020 r. – 5 USD/kg).
W czerwcu spadły także, w notowaniach BAI, średnie ceny transportu z Hongkongu do Ameryki Północnej – z 8,70 dolarów za kg w maju, do 7,89 USD.
Tendencja – jak wcześniej
Spadki te są zgodne z normalnymi trendami sezonowymi, oceniają analitycy WorldACD i oceniają, że odzwierciedlają spodziewane, coroczne spowolnienie popytu na transport lotniczy latem, przed jesiennym szczytem.
W istocie, w ciągu ostatnich 10 lat WorldACD notował spadek wolumenu przewozów w czerwcu w porównaniu do maja na średnim poziomie 0,4 proc. Także tendencje wzrostu i spadków w pierwszych pięciu miesiącach br. były podobne, jak średnio wcześniej, w tym w 2019 roku.
Wolumen przewozów
WorldACD szacuje, że w czerwcu wolumen przewozów cargo lotniczego na świecie zmalał o 1 proc. w porównaniu z niecovidowym 2019 r., a w ciągu pierwszych pięciu miesięcy był mniej więcej zgodny z wolumenem sprzed dwu lat, w kwietniu nawet wyższy o 1 proc.
Prawdopodobnie w także w czerwcu występowało regionalnie zróżnicowanie w popycie na transport powietrzny. W maju np. w regionie Azji i Pacyfiku wzrósł on o 8 proc. w Ameryce Północnej o 3 proc., ale w Europie zmalał o 8 proc.vJest to pochodną zarówno utraty zdolności przewozowych z powodu uziemienia samolotów pasażerskich (średnio o 77 proc. na świecie, przy sporym zróżnicowaniu regionalnym), jak i różną aktywnością gospodarek. „Różne rynki wykazują różne wyniki, ma to więc znaczenie, gdzie robisz interesy”, skomentował analityk WorldACD.
Pełne ręce roboty
Przykładem utrzymującego się popytu na przewozy jest Cathay Pacific Cargo z Hongkongu. W ubiegłym tygodniu linia ta ogłosiła, że wyjmie siedzenia z dodatkowych dwóch samolotów B777, aby zwiększyć moce przewozowe i sprostać zamówieniom. Jego przedstawiciele stwierdzili, że popyt na transport lotniczy utrzymuje się na poziomie sprzed lat, tym bardziej, że w tym roku występują zakłócenia w żegludze oceanicznej.
Z tego ostatniego powodu firma Crane Worldwide dodała loty czarterowe B747. W jej opinii, choć najgorsze zakłócenia z przeładunkami w morskich portach w Chinach mijają to skutki destabilizacji w nadawaniu ładunków „mogą być odczuwalne przez dłuższy czas”.
Na ożywiony popyt wskazują też przewoźnicy lotniczy i spedytorzy, specjalizujący się w ładunkach niewymiarowych, wskazując – jak Eleven Danir19 - na transfer ładunków ze statków na samoloty.






